Keiichiro Sako z Sako Architects w Tokio wpadł na pomysł, żeby zbudować podwyższone owalne wyspy na stałym lądzie, które ochroniłyby przed skutkami tsunami ludzi żyjących na niżej położonych terenach. W ten sposób można stworzyć całe archipelagi swoistych wysepek, a z nich całe oryginalne miasta.
Wyspy wyglądają jak gigantyczne latające talerze lub statki kosmiczne i miałyby zostać wybudowane w rejonie Tohoku w północno-wschodniej Japonii, na obszarze, który najbardziej ucierpiał podczas zeszłorocznego tsunami wywołanego gigantycznym trzęsieniem ziemi.
Keiichiro Sako z Sako Architects w Tokio stworzył plan, w którym grupy tych wysp tworzą całe miasta. Tōhoku Sky Village to nie tylko fantastyczny wymysł architekta. Są projekty realizacji tego zamierzenia.
Wyspy przede wszystkim będą wykorzystywane do celów mieszkalnych. Będą miały od 100 do 500 domów i mieszkań na samym syczcie. Stacje paliw, magazyny i parkingi znajdą się na niższych piętrach. W skład infrastruktury wysp wejdą też prawdopodobnie fabryki oraz zakłady przetwórcze związane np. z rybołówstwem. Każda trzykondygnacyjna wyspa zaoferuje 90.000 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej.
Najważniejsze jest jednak zapewnienie mieszkańcom bezpieczeństwa przed niszczycielską siłą fal tsunami. I takich zabezpieczeń jest kilka. Są to m.in. wzmocnione drzwi w tylnej części każdej wyspy, które zamyka się automatycznie po otrzymaniu ostrzeżenia o tsunami, specjalne schody na bokach wysp dla mieszkańców.
Wyspy będą zabezpieczone w swoje własne elektrownie, czerpiące moc z odnawialnych źródeł energii - w tym energii wiatrowej i słonecznej, w celu zapewnienia stałej dostawy energii po ewentualnej katastrofie. Akumulatory litowo-jonowe działają tu jako kopie zapasowe. Owalny kształt wysp jest również nie bez znaczenia. Owalne kształty umożliwiają swobodny przepływ wody dookoła wyspy.
Wyspa będzie wkręcona głęboko w skałę za pomocą wielkich, stalowych filarów, a ściany zewnętrzne zostaną wykonane z betonu zbrojonego o grubości 0.5 m.
W centrum każdej grupy wysp będzie się znajdował obszar administracyjny - urzędy szkoły, firmy i obiekty rekreacyjne. Ambitny plan zakłada powstanie pierwszego na świecie zamkniętego portu w celu ochrony miejscowej floty rybackiej.
Czy projekt zostanie zrealizowany? Przeszkód jest kilka – po pierwsze bardzo wysoki koszt budowy opiewający na 160 mln funtów. Ale jest jeszcze jedna zasadnicza przeszkoda: ludzie. Masayuki Wakui, profesor z Tokyo Metropolitan University, uważa, że biorąc pod uwagę futurystyczny wygląd wysp, "konserwatywny" charakter ludzi mieszkających w Tohoku, może stanowić problem i nie wiadomo, czy będą chcieli tak radykalnie zmienić swoje miejsce zamieszkania.
Materiał filmowy zamieszczony pod artykułem




















