Maxmania.pl| technologie, nauka, gadżety

portal dla ludzi, którzy

chcą wiedzieć więcej

Sun,20May2012

GALERIA - Policyjne supersamochody

Któż z nas lubi oglądać we wstecznym lusterku odblaski świateł słysząc przy tym tę nieznośną syrenę... no tak las rąk... ale nawet takie traumatyczne przeżycie można trochę urozmaicić jeżeli ściga nas jakiś supersamochód! Takiemu nie uciekniemy, ale obejrzymy piękną sylwetkę pojazdu, dowiemy się od władz co nieco o specyfikacji technicznej...

O ile w naszym kraju trudno byłoby spotkać na "drodze" supersamochód, o tyle poza granicami ojczyzny niesamowite, policyjne samochody możemy spotkać niemalże na każdym kroku. Buggatti, Ferrari, Porsche, Corvette... to tylko niektóre marki samochodów, którymi przemieszczają się zagraniczni stróże prawa. W dzisiejszej galerii na samym jej końcu znajduje się nie tyle ironia, co wspomnienie starych, dobrych czasów :)

 

Marcin Krzewicki

Marcin Krzewicki

Związany z branżą IT zawodowo od 2005 roku. Na Maxmanii sprawuję pieczę nad tematyczną zawartością, penetruję zasoby sieci aby zadziwić czytelników. Jako web developer będę zaskakiwał Was nowymi formami treści, a także wieloma innymi. Do usłyszenia w komentarzach ;)

~WW @ ~M~

Strona www: www.maxmania.pl E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Zostaw Komentarz

Upewnij się, że wszystkie pola oznaczone gwiazdką zostały wypełnione

1 Komentarz

  • ^ Livia Livia wtorek, 31 stycznia 2012

    Ogólnie to bdizaeznejna sprawa przeżyć konflikt atomowy. Więcej zależy od szczęścia niż od przygotowań. Normalny schron ze wszystkimi instalacjami, to kolosalny wydatek. W ziemianki nie wierzę. Jak jakimś cudem przetrwasz falę uderzeniową i wysysanie (idzie po fali), nie upieczesz się na miejscu, trzeba by natychmiast uciekać z tej ziemianki, bo promieniowanie Cię zabije. Tylko jak uciekać gdy szaleją pożary, a infrastruktura jest zniszczona. I czym? Samochód też był w ziemiance? Przetrwał impuls elektromagnetyczny i się nie upiekł?Jak ktoś ma naprawdę sporo pieniędzy może sobie kupić dom w Szwajcarii, tam wszystkie domy mają profesjonalne schrony, ale to tak droga impreza, że szkoda nawet rozwijać temat. Poza tym trochę daleko żeby uciekać przed właśnie spadającymi bombami. Myślę że przygotowania na taki wariant katastrofy można sobie odpuścić. Prawdopodobieństwo zdarzenia małe, a przygotowania zbyt kosztowne.