Naukowcy odkryli, że poziom naszego zapotrzebowania na te produkty, a raczej naszego "głodu", jest uwarunkowany również genetycznie. Otyłość jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, i choć w dalszym ciągu naukowcy nie mają pewności, jaką rolę odgrywają w tym cechy dziedziczone, a ile w tym po prostu przejmowanych nawyków żywieniowych, jednak odkryli oni ponad 100 genów, które mogą być odpowiedzialne za tę chorobę.
Nasze zdrowie zależne jest od diety i nawyków żywieniowych. Rob DeSalle z Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku twierdzi, że być może "złe geny" będą przekazywane wraz ze związanymi z otyłością chorobami, co może doprowadzić do tego, że osoby dotknięte tymi przypadłościami nie będą dożywać zaawansowanego wieku, nie będą też mieć dzieci i tym samym przekazywać tych genów dalej.
Jeszcze 50 lat temu zapotrzebowanie organizmu na tłuszcze i cukry było nam pomocne. Wraz z opanowaniem świata kulinarnego przez fast foody stało się to przekleństwem. W Stanach Zjednoczonych w latach 1960 - 2007 liczba otyłych osób potroiła się.
Co najważniejsze, "złe geny" nie powinny stać się dla nikogo wymówką i wytłumaczeniem. Osoba posiadająca je wcale nie musi być otyła, wystarczy trochę więcej silnej woli na początku, aby wyćwiczyć odpowiednie nawyki żywieniowe. Nikt nie jest skazany na otyłość.
















