Chińczycy uważają (a chińska medycyna naturalna to nie jest bajka!), że herbata oczyszcza krew, pomaga w spokojnym śnie, regeneruje i odżywia mózg, pomaga przy zatwardzeniach, poprawia wzrok, działa antydepresyjnie, ożywia, poprawia pamięć... Generalnie, herbata doskonale poprawia nasze samopoczucie. Należy jednak pamiętać, że każdy typ herbaty ma odmienne działanie.

Najnowsze doniesienia naukowców mówią nawet, że południowoamerykańska Yerba mate ma właściwości antynowotworowe, a dokładniej – pochodne kofeiny, które znajdują się w tej herbacie w dużym stopniu przyczyniają się do redukcji ryzyka zachorowania na nowotwory.
Yerba mate jest bogata w witaminę A, B1, B2, C, fosfor, żelazo, wapno. Dzięki zawartości tych składników herbata działa uodporniająco na organizm, stymuluje układ nerwowy, wzmacnia włosy, zapobiega stanom zapalnym oczu, wzmacnia zęby, zwiększa ilość czerwonych krwinek, pozwala utrzymać normalny poziom sprawności fizycznej., wzmacnia kości i zęby. Natomiast dzięki zawartości m.in. pochodnych kofeiny i teofiliny Yerba mate wykazuje działanie podobne do kawy. Likwiduje zmęczenie, pobudza zdolności fizyczne i psychiczne organizmu. Herbata ta zawiera też kwasy polifenolowe, które mają silne właściwości antyutleniające. Kwasy oraz flawonoidy zapobiegają zawałom serca i udarom. Ponadto wychwytują szkodliwe wolne rodniki, które są przyczyną zaburzeń już na poziomie komórkowym i prowadzą do powstawania m.in. nowotworów.
Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu w Illinois przeprowadzili szereg badań, które wykazały, że działanie składników z naparu Yerba mate zabija komórki nowotworowe. Pochodne kofeiny obniżają także stężenie markerów stanu zapalnego. Ma to ogromne znaczenie w profilaktyce raka jelita grubego, gdyż stany zapalne mogą przyczyniać się do jego rozwoju.
Grupa naukowców pod kierownictwem dr Elviry de Mejia, poddała czyste komórki nowotworu jelita grubego działaniu pochodnych kwasu kawoilochinowego z Yerba mate. Przy zastosowaniu odpowiedniego stężenia tych związków, komórki nowotworowe ulegały samodestrukcji. Wynik badania jest więc obiecujący dla terapii nowotworowych.
Sam mechanizm działania pochodnych kwasu kawoilochinowego jest znany. Polega on na obniżeniu poziomu markerów stanu zapalnego, w tym działającego jako czynnik transkrypcyjny kompleksu białkowego NF-κB, który reguluje wiele genów odpowiedzialnych za produkcję ważnych enzymów. Potem swoje działanie rozpoczynają kaspaza-8 (inicjatorowa) oraz kaspaza-3 (odpowiedzialna za hydrolizę białek cytoszkieletu i błony otaczającej jądro komórkowe). Ich działanie sprawia, że powstaje mniej komórek nowotworowych, a istniejące ulegają zniszczeniu.
Jeśli kolejne badania potwierdzą działanie Yerba mate na komórki nowotworowe, to kto wie, być może w niedalekiej przyszłości składniki pochodzące z tej południowoamerykańskiej herbaty okażą się skutecznym orężem w walce z rakiem. Oby. Ale najpierw lekcja parzenia Yerba mate...



















