Robert Barton z Uniwersytetu Durham powiedział, iż jest to pierwsze takie odkrycie dotyczące zależności pomiędzy zmysłem wzroku a miejscem zamieszkania.
Badaniom zostały poddane 73 dwustuletnie czaszki zdrowych osobników zamieszkujących niegdyś różne szerokości geograficzne. Eksperyment polegał na wypełnieniu oczodołów kroplami ciekłego szkła. Okazało się, że mieszkańcy obszarów okołorównikowych mieli gałki oczne mieszczące około 22,5 mililitrów, zaś ci żyjący około 40 stopni na północ lub południe od równika mieli "pojemność" gałki ocznej około 27 mililitrów. Jedną z hipotez wyjaśniających to zjawisko jest zależność od ilości światła, jaką można zaobserwować na danym obszarze. Podobną zależność zaobserwowano u ptaków. Ptaki z większymi oczami śpiewają zazwyczaj w czasie gdy poziom światła jest mniejszy, tj. o świcie i zmroku. Natomiast ptaki o mniejszych oczach śpiewają w ciągu dnia.
Jednak, jak zaznaczają niektórzy naukowcy, zakładanie, że większy oczodół oznacza większą gałkę oczną jest ryzykowne. Gałka oczna wypełnia mniej niż 1/3 oczodołu, reszta to tłuszcz, mięśnie i tkanka łączna. Wtedy różnica wielkości oczodołów mogłaby wskazywać, iż ludzie żyjący dalej od równika mają więcej tłuszczu wypełniającego gałki oczne, ze względu na chłodniejszy klimat. Jest to w tym momencie założenie, które przyjmuje większość naukowców. Trwają dalsze badania nad wyjaśnieniem tego zjawiska.




















