Maxmania.pl| technologie, nauka, gadżety

portal dla ludzi, którzy

chcą wiedzieć więcej

Sun,20May2012

Muzyka Mozarta udoskonali lekarzy?

Muzyka Mozarta od zarania dziejów zadziwiała swoim fenomenem. I nie wiadomo co jest w niej bardziej fascynujące, talent twórcy, piękno brzmienia czy efekt, który ona powoduje.

Aktualnie wielu badaczy, muzykologów koncertuje się na analizie muzyki wiedeńskiego klasyka pod kątem jej oddziaływania na nasze zdolności poznawcze. Badania wpływu muzyki Mozarta na naszą inteligencję zainicjowała zróżnicowana osobowo grupa w składzie Frances H. Rauscher psycholog a zarazem wiolonczelistka, Gordona L. Shaw fizyk, badacz cząstek elementarnych oraz teorii mózgu oraz Katherine N. Ky – wówczas studentka. W roku 1993 roku pojawiła się ich przełomowa publikacja naukowa na łamach prestiżowego periodyku Nature pod tytułem "Music and spatial task performance" . Artykuł, który stał się inspiracją dla dalszych prac badawczych w kierunku zgłębiania oddziaływania muzyki Mozarta na nasz umysł.

W ramach tej pionierskiej publikacji autorzy przedstawili wyniki przeprowadzonego eksperymentu muzycznego. Wnioski z niego płynące były zaskakujące stwierdzili oni, że dziesięciominutowe wysłuchanie fragmentu Sonaty D-dur na dwa fortepiany Mozarta (KV 448) powoduje wzrost "przestrzennego" ilorazu inteligencji o 8-9 punktów w skali Stanforda-Bineta (jednej z metod określenia współczynnika inteligencji). Opublikowana praca wywołała żarliwą dyskusję wielu grup naukowców. Jej niewątpliwym wymiernym efektem jest zainicjowanie szeregu podobnych badań w tym obszarze, poznawania fenomenu twórczości wielkiego kompozytora i jej wpływu na ludzki organizm. Zjawisko to nazwano "Efektem Mozarta", które z czasem urosło do rangi mitu. Było i pojawia się również wiele słów krytyki pod adresem tego odkrycia.

Glenn Schellenberg, profesor psychologii na University of Toronto, twierdzi, że nie ma efektu Mozarta. Różnego rodzaju bodźce eksperymentalne mogą również efektywnie poprawić zdolności poznawcze. Większość ludzi muzykę Mozarta odbiera jako przyjemną dla ucha, a to może powodować zwiększanie poziomu dopaminy (hormonu szczęścia) w układzie nerwowym, neuroprzekaźnika który jest odpowiedzialny za procesy emocjonalne oraz wyższe czynności psychiczne. Konkludując Profesor Schelenberg mówi: „jedzenie czekolady może mieć ten sam efekt".

Podobnej krytyce poddano Efekt Mozarta w pracach zespołu austriackich uczonych w 2010 r. Przeanalizowali oni 39 osób pod kątem stymulowania ich zdolności poznawczych puszczaną muzyką Mozarta. Porównując ich zdolności po i przed eksperymentem nie stwierdzili oni żadnej zależności oddziaływającej, tym samym wykluczyli istnienie "Efektu Mozarta".

To słowa krytyki. Istnieje jednak wiele wyników badań wskazujących na siłę muzyki wiedeńskiego kompozytora. Aktualnie siłę "Efektu Mozarta" udowodniła grupa naukowców Katarzyna Noelle O'Shea i David Wolf z University of Texas Health Science Center w Houston. Przeprowadzili oni eksperyment na dość specyficznej próbie badawczej, w dość unikatowym obszarze. Poddano badaniom grupę lekarzy specjalistów przeprowadzających badanie przesiewowe na obecność nowotworów jelita grubego. Stwierdzono jednoznacznie, że lekarze po wysłuchaniu muzyki Mozarta są skuteczniejsi w diagnozie.

My również możemy poddać się próbie słuchając tych pięknych dźwięków.


źródło

Korzystano również z materiałów zamieszczonych na łamach Gazety Uniwersyteckiej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach



Dobromir Żelazny

Dobromir Żelazny

Ekspert z zakresu technologii informatycznych. Jest pracownikiem naukowym -doktorem AGH. W obszarze jego zainteresowań znajdują się szczególnie takie zagadnienia tematyczne jak: metody sztucznej inteligencji, kognitywistyka.

E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Zostaw Komentarz

Upewnij się, że wszystkie pola oznaczone gwiazdką zostały wypełnione