Podczas rewolucji meksykańskiej kopalnia przynosiła ogromne zyski. Rewolucyjne oddziały wkroczyły do miasta i żądały pieniędzy od właścicieli. Jeden z nich został zamordowany, gdy odmówił zapłaty, co spowodowało zamknięcie kopalni w latach 1911-1922.
Pierwszą jaskinię odkryto przypadkiem w 1910 roku na głębokości 120 m pod powierzchnią ziemi. Komnata wypełniona była kryształami osiągającymi nawet 2 m o średnicy 25 cm. Została ona wyeksploatowana co spowodowało zmianę makroklimatu i co najgorsze przezroczyste kryształy zaczęły robić się matowe i zabrudzone. Wiele z nich znajduje się w muzeach różnych państw. Na jednej ze ścian jest tak wiele kryształów, że wydaje się jakby to była podwodna rafa poruszająca się delikatnym ruchem falistym w prądach oceanicznych.
Drugą jaskinię odkryto w 2000 roku również przez przypadek. Inżynier Roberto Gonzalez nakazał poprowadzić odwiert inną drogą w celu wywiercenia nowego tunelu. I tak odkryto komnatę, w której kryształy osiągają ponad 15 metrów długości, olbrzymie kryształy powstały z selenitu - bezbarwna, bardzo czysta odmiana gipsu. Temperatura wewnątrz jaskini wynosi 150°F (ok. 65,5 °C) przy 100% wilgotności powietrza. Ze względu na panujące wewnątrz warunki, osoby wchodzące do jaskini noszą kombinezony obwieszone lodem i oddychają przez maski podłączone do zasobników z tlenem. Środowisko to jest na granicy ludzkiej wytrzymałości. Dłuższe przebywanie tam może doprowadzić do śmierci, co miało już miejsce, gdy jeden z górników próbował ukraść kryształy. Geolog Juan Manuel Garcia-Ruiz z Uniwersytetu Grenady w Hiszpanii określił jaskinie jako Kaplicę Sykstyńską kryształów.
Naukowcy o kryształach mówią, że te naturalne formy są niezwykle skomplikowane, a jednak tak proste. Mają magiczną i metafizyczną osobowość niezależnie od ich struktury chemicznej. Jaskinia nie jest całkowicie zbadana przez geologów dlatego też jest dalej ekscytującą nie rozwiązaną do końca zagadką.




















