To duży krok w kierunku zrozumienia tego, jak słyszymy, i usłyszenia tego co myślimy. Przez dekodowanie aktywności mózgu, być może pewnego dnia doktorzy będą w stanie odtworzyć na taśmie nasze wewnętrzne monologi, albo komunikować się z osobą, która słyszy i myśli, ale nie może mówić.
Brian Pasley z grupą naukowców badali 15 wolontariuszy, którzy chorowali na epilepsję.
Aby zdiagnozować ogniska napadów epileptycznych, chirurdzy zaimplementowali elektrody bezpośrednio na mózgach pacjentów, co dało rzadką okazję do zbadania sygnałów elektrycznych w różnych obszarach mózgu. Grupa naukowców odwiedzała pacjentów, puszczała im nagrane słowa, jednocześnie monitorując aktywność zakrętu skroniowego górnego, odpowiadającego za przetwarzanie bodźców słuchowych. W ten sposób można zbadać, jakie obszary mózgu stają się aktywne przy frekwenjcach odpowiednich fonemów- specyficznych dźwięków języka.




















