Robert H. Smith z Uniwersytetu Maryland postanowił przeprowadzić serię eksperymentów na grupie użytkowników telefonów komórkowych. Wyniki badań naukowcy opublikowali w swojej pracy zatytułowanej The Effect of Mobile Phone Use on Prosocial Behaviour. Zachowanie prospołeczne zostało zdefiniowane jako każde zachowanie mające na celu dobro jednostki bądź społeczeństwa jako całości.
Zaobserwowano, że po krótkim okresie korzystania z telefonu komórkowego uczestnicy badania byli mniej skłonni do brania udziału w wolontariatach czy uczestniczenia w wydarzeniach mających związek z problemami mającymi zasięg globalny (np. globalne ocieplenie, głód, katastrofy klimatyczne). Badanie zostało przeprowadzone na grupie studentów, kobiet i mężczyzn, w wieku około 20 lat. Jednak naukowcy twierdzą, że wynik byłby podobny w przypadku każdej grupy wiekowej.
Jak naukowcy tłumaczą to zjawisko? Jedną z podstawowych potrzeb człowieka, jako stworzenia stadnego, jest poczucie przynależności do jakiejś grupy. Telefon komórkowy daje możliwość kontaktu z drugim człowiekiem, w każdym momencie, co zaspokaja tę "stadną" potrzebę. Z tego ma wynikać mniejsze zaangażowanie w różnego rodzaju czyny społeczne, gdzie jedną z cech charakterystycznych jest właśnie poczucie przynależności i wspólny cel. Telefon komórkowy więc nie sprawia, że stajemy się mniej wrażliwi na problemy wokół nas, a jedynie zaspokaja w nas te potrzeby, które sprawiają, że mamy ochotę uczestniczyć w tego typu przedsięwzięciach.
W jednym z testów okazało się także, że według uczestników badania konta na portalach społecznościowych, takich jak facebook, w mniejszym stopniu zaspokajają potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem niż telefon komórkowy, co według naukowców dowodzi wyjątkowości tej formy komunikacji, i tego, jak potężny ma wpływ na nasze życie w społeczeństwie.




















