Maxmania.pl| technologie, nauka, gadżety

portal dla ludzi, którzy

chcą wiedzieć więcej

Sun,20May2012

Tajemniczy Wielki Kodeks – Biblia Diabła

Codex Gigas – Wielka Księga – to największy średniowieczny manuskrypt, który budzi lęk tych, którzy mieli okazję go ujrzeć, niegdyś uważany za ósmy cud świata. Kodeks zawiera Biblie, starożytne opowieści, receptury leków i liczne zaklęcia.

Kodeks posiada drewniane okładki, pokryte skórą i licznymi metalowymi ozdobami. Wielka Księga (Codex Gigas) ma 92 cm wysokości, 50 cm szerokości i 22 cm grubości, liczy ona 312 kart czyli 624 strony. Początkowo było 320 arkuszy, ale osiem stron z w niewyjaśnionego powodu zostało usunięte. Kodeks zawiera teksty, których nie można znaleźć nigdzie indziej i w dodatku ma rzekomo nadprzyrodzoną siłę przyciągania. Był obiektem pożądania najpotężniejszych tego świata, stał się również łupem wojennym, w końcu został ukryty przez Świętego Cesarza Rzymskiego. W całej swej historii Wielki Kodeks budził strach i obsesję posiadania go. Magnetyzm manuskryptu pod dziś dzień nie osłabł, choć na stałe znajduje się w Szwecji a dokładniej w Królewskiej Bibliotece Narodowej w Sztokholmie to w 2007 roku przyjechał po prawie 400 latach do Czech, gdzie został stworzony. Wydarzenie to trafiło na czołówki światowych gazet, tłumy gromadziły się żeby zobaczyć Kodeks.

Na świecie jest niewiele takich enigmatycznych książek, które budziły aż takie emocje. Każdy kto widział Biblię Diabła na żywo, odczuwał z niej emanującą moc. Kodeks w całości napisany został po łacinie i zawiera jedną całą stronę z wizerunkiem diabła. Podobno rysunek pozwala przywołać złe duchy i je kontrolować. Diabeł przedstawiony jest w przepasce z gronostaja, tradycyjnie związanego z królewskością, co prowadzi do wniosku, że mnich narysował go jako księcia ciemności. Z ust wystają mu dwa rozdwojone języki. Żadna inna biblia na Ziemi nie zawiera tak ogromnego wizerunku wcielonego zła. Nikt nie wie kto go stworzył i dlaczego go tam umieścił. To niezwykły i bardzo dziwny rysunek, nie można go zapomnieć – być może jest to efekt zamierzony. Stronę wcześniej skryba wymalował wizerunek nieba. Nie znajdzie się tam jednak chmur i aniołów. Niebiosa mają postać dwóch wież połączonych dziesięcioma pomostami, symbolizującymi kolejne stopnie rozwoju duchowego. Przypomina to drabinę sięgającą nieba, którą wyśnił Jakub w Księdze Rodzaju. Trzeba podkreśli fakt, iż mimo diabelskich przesłanek, Wielka Księga nie została zakazana przez inkwizycję i była przedmiotem studiów wielu badaczy. Nikt nie zna dokładnie daty powstania Kodeksu, wpis w nim pozostawia najprawdopodobniej rok ukończenia 1230. Z kodeksem są związane dwa pytania, mianowicie: kto go stworzył? i dlaczego?

Kaligrafia w całej księdze zaskakująco jest całkiem spójna. Najnowsze badania dowodzą, iż Kodeks najprawdopodobniej napisał jeden skryba. Jeżeli tak naprawdę było to nasuwa się następne pytanie o czas. Napisanie tak dużej księgi zajęłoby kilkadziesiąt lat, w tym samym czasie samotny skryba postarzałby się, chorował, miałby coraz gorszy wzrok, traciłby koordynację. Zaskakującym jest to, że każda strona tej księgi jest idealna. Nie można na nich dostrzec widocznych błędów lub pominięć. Kto mógłby dokonać takiego wyczynu? Ludzie, którzy kilka wieków temu widzieli tą biblię sądzili, że możliwe jest tylko jedno wyjaśnienie, kodeks napisany został ręką potępionego mnicha, który zaprzedał duszę diabłu. Rok 1230 to początek historii Wielkiego Kodeksu. Odosobniony klasztor w Bochemii, w surowej celi mnich błaga o życie, jest on w śmiertelnym niebezpieczeństwie, jego grzech wstrząsnął świętą regułą klasztorną. Grzech jest tak wielki, że trzyma się go w tajemnicy, skryba jest benedyktynem. Ślubują oni ubóstwo, czystość i posłuszeństwo. Noszą na sobie włosiennice, poszczą, nie śpią i biczują się. Jednak słabi ulegają pokusą chciwości, zazdrości i dewiacjom seksualnym. Kary za te występki są surowe takie jak: karcer, głodówka, ekskomunika albo jeszcze gorzej. Gdzieś w klasztorze starszyzna podejmuje decyzję życia lub śmierci grzesznika, nazajutrz mnich zostanie skazany na powolną śmierć – zostanie żywcem zamurowany. Skazańca ogarnia strach, otrzymał jednak Boskie natchnienie. Mnich obiecuje rzecz niemożliwą, że napisze opasły manuskrypt – największą księgę swoich czasów. Będzie ona zawierała biblię i całą ludzką wiedzę. Ta księga na wieki rozsławi jego klasztor. Aby udowodnić swoją skruchę dokona tego dzieła w jedną noc. Starszyzna z niego kpi, ale skazaniec jest nieugięty. W końcu pozwolono mnichowi spróbować. Werdykt ich jest jasny – ma skończyć księgę do rana inaczej umrze. Mnich zapisuje stronę za stroną, aż w końcu dłoń odmawia mu posłuszeństwa. O północy śmierć zagląda mu w oczy. Zostało zbyt wiele pracy. Prosi upadłego anioła szatana o pomoc – zawiera z nim pakt. Jak Biblia Święta była prowadzona ręką Boga tak Wielki Kodeks był prowadzony dłonią diabła. Księga nie jest obecnie wystawiana dla oglądających ponieważ kontakt ze światłem, ciepłem i wilgotnością może wyrządzić nieodwracalne szkody.

Zapraszam do obejrzenia poniższego dokumentu, który wyemitował National Geographic Channel pt: "Devil's Bible".

źródło





Rafał Praszczyk

Rafał Praszczyk

Z wykształcenia matematyk i informatyk. Na codzień pracujący jako nauczyciel. Zainteresowania interdyscyplinarne, a szczególnie fascynuje mnie teoria chaosu.

E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Zostaw Komentarz

Upewnij się, że wszystkie pola oznaczone gwiazdką zostały wypełnione

1 Komentarz

  • ^ sfuj sfuj niedziela, 05 lutego 2012

    dewiacją -> dewiacjom